GamingNews

Battlefield 6 zamiast Need for Speed – Criterion zmienia projekt

-

2 min czytania

EA kontynuuje restrukturyzację wszystkich swoich projektów – Battlefield 6 dostaje kolejny zastrzyk siły roboczej.

W lutym 2020 roku wydawca Electronic Arts poinformował graczy, że seria Need for Speed wróci pod skrzydła Criterion Games, twórców najlepszych odsłon – Hot Pursuit i Most Wanted. Fani marki odetchnęli z ulgą, po nijakim Heat pojawił się cień szansy na udaną produkcję.

Rok później sytuacja wygląda kompletnie inaczej. W informacji dla portalu Polygon, jeden z dyrektorów, Laura Miele, poinformowała o zmianie projektu studia Criterion. Wspomoże ono DICE przy produkcji najnowszej odsłony serii Battlefield.

Battlefield rozwija się świetnie, zespół pracował niesamowicie ciężko.  …pracowaliśmy z domu i to jest trudne; trudno jest tworzyć gry w domu, a zespół EA DICE jest już trochę zmęczony. Mamy świetną grę i niesamowity potencjał w nowym Battlefieldzie.

Nie będzie to nowość dla brytyjskiego dewelopera. Współpracują oni ze szwedzkimi specami od wojennych strzelanek od 2013 roku – pomagali przy obydwu odsłonach Star Wars Battlefront i przy Battlefield 5. To oni odpowiedzialni są za rewelacyjny tryb Starfighter Assault w gwiezdnowojennej wersji Pola Bitwy.

Sprawa zbiega się z przejęciem Codemasters przez EA. Można więc sądzić, że to w ręce tego dewelopera, od 30 lat tworzącego gry wyścigowe, trafi najnowsza odsłona Need for Speed. Miele szybko rozwiała wszelkie wątpliwości:

Criterion jest właścicielem serii Need for Speed, dlatego zarządzali remasterem. Wszystko, co dzieje się w ramach marki Need for Speed, przechodzi przez nich, aby upewnić się, że są z tym na pokładzie.

Z jednej strony to bardzo dobra informacja dla fanów Battlefield-a. Twórcy obiecują znacznie większą skalę potyczek niż dotychczas, na dodatek wsparte niespotykanym dotąd systemem destrukcji otoczenia, z którego marka słynie. Po zręcznościowym kroku w tył, jakim był Battlefield 5, seria musi wrócić do korzeni, aby dalej konkurować z coraz lepszym Call of Duty.

Z drugiej jednak strony oznacza to, że domowi kierowcy trochę poczekają na nową odsłonę Need for Speed. Nie ma szans, aby pojawiła się przed końcem 2022 roku.

czytaj też: Niby Robin Hood, ale nie do końca – gameplay z Hood: Outlaws & Legends

Szymon Czaja
Gracz od czasów Amigi 500 i Desert Strike. Pasjonat Gwiezdnych Wojen i wszystkiego co science fiction - od kampowego pulpu w stylu ''Morderczych pomidorów z Marsa'' do hard science fiction. Nie pogardzi też dobrym i mrocznym fantasy. Warhammer 40000 to, według niego, najlepszy world building w historii gier. Nie lubi używać liczb ani gwiazdek do oceniania rzeczy. Wyznawca mantry ''for gamers by gamers'', nie napisze recenzji, póki nie skończy gry i powie wprost, jak mu się coś nie podoba. Dalej czeka na ekranizację Thorgala i Szninkla i porządną wersję legend arturiańskich, żeby chociaż na chwilę mógł zapomnieć o Excaliburze, którego widział setki razy.

    Mogą Ci się spodobać

    Więcej w kategorii Gaming