GamingNewsTech

Apple i Epic, kanonada pozwów trwa

-

2 min czytania

Epic uważa, że Apple nie ma prawa do „owoców ich pracy”, firma wyjaśnia w najnowszym pozwie.

Wytwórca Fortnite ponownie uderza w twórcę Iphone’a, w kolejnej próbie przechylenia szali na swoją stronę. Wymiana pozwami nabiera tempa przed ostatecznym rozstrzygnięciem sprawy zaplanowanym na maj 2021.

Dla przypomnienia: w sierpniu Epic przedstawił własny system do płatności w grze Fortnite, omijający konieczność zakupu poprzez sklep Apple, który pobiera 30% marży. Ten ostatni zareagował usunięciem gry ze swojej platformy. Co więcej, Amerykński gigant technologiczny zagroził brakiem wsparcia systemów iOS dla Unreal Engine, którego właścicielem jest producent gier.

W tym miesiącu jeszcze sędzina prowadząca sprawę Yvonne Gonzalez Rogers, wydała orzeczenie zakazujące Apple na wiązanie sprawy Unreal Engine i wycofujące wsparcie. Z drugiej strony nie przywróciła gry Fortnite do Apple App Store.

W międzyczasie producent Iphonów oskarżył Epic o złamanie warunków umowy i stwierdził, że będzie dochodził swojej racji ze względu na niesprawiedliwe wzbogacenie producenta gier. Firma cały czas utrzymuje, że są przesłanki do takiego pozwu:

Przez cały czas postępowanie [Apple] było rozsądne, a … jego działania były podejmowane w dobrej wierze w celu wspierania uzasadnionych interesów biznesowych i miały wpływ na promowanie, zachęcanie i zwiększanie konkurencji – wspomina treść pozwu – Rażące lekceważenie zobowiązań umownych i innych wykroczeń przez firmę Epic wyrządziło firmie Apple znaczną szkodę

W zeszłotygodniowej odpowiedzi producent Fortnite stwierdził, że jego zachowanie:

są dalekie od niedozwolonych – a nawet rzekomo przestępczych- zachowań, które przedstawia Apple. Mówiąc najprościej, firma Epic nie „ukradła” niczego, co należało do Apple.

Poprzez własny system płatności nie można było naruszyć czegoś, co należało do koncernu technologicznego, ponieważ cała praca grafików, programistów itp. była dziełem Epic Games. Sędzina Rogers powiedziała, że o tym zadecyduje ława przysięgłych. Ponownie po wymianie ciosów proces jest w impasie.

Marcin Krzemień
Marcin Krzemień — kolekcjoner, fascynat gier Indie i niszowych systemów RPG. Pasjonuje się podbojem kosmosu. Prowadzi cykle: Blast from the Past, IndieDev, Supervillain Origins i inne. Znaleźć możecie go na Twitchu jako Redaktor_Krzemien.

    Mogą Ci się spodobać

    Więcej w kategorii Gaming