GamingNews

Age of Empires 4 – mistrzowie strategii powracają

-

3 min czytania

Jedna z najsłynniejszych strategii, Age of Empires, powraca po 16 latach cofając się lekko wstecz, do średniowiecza. Nowości nie wydaje się być zbyt wiele.

Age of Empires to jedna z najsłynniejszych i najbardziej lubianych gier strategicznych w historii. Wzięła to, co najlepsze,  z Cywilizacji Sida Meiera i przeniosła jej styl rozgrywki, polegający na rozwoju naszego narodu od epoki kamienia naprzód, z systemu turowego do czasu rzeczywistego. Każda z odsłon skupiała się na konkretnym okresie – pierwsza kończyła się na epoce brązu, druga zabrała nas do epoki królów średniowiecznych, a trzecia pozwoliła nam na odwiedzenie Ameryk w epoce odkryć. Dziwić może trochę więc fakt, że najnowsza odsłona nie kontynuuje trendu, tylko powraca do okresu z najbardziej popularnej odsłony, Age of Empires 2: Age of Kings.

Kilka dni temu w końcu ujawniono rozgrywkę z najnowszej odsłony, Age of Empires 4. Zabierze nas ona do średniowiecza, które podzielone będzie na kilka epok, od Mrocznych Wieków do Ery Imperialnej. Dostępnych będzie osiem nacji:

  • Anglia
  • Sułtanat Delhi
  • Chiny
  • Mongolia
  • Wikingowie
  • Francja (Frankia)
  • Święte Cesarstwo Rzymskie
  • Ruś

Każda z cywilizacji będzie znacznie bardziej zróżnicowana, niż ich odpowiedniki z poprzednich odsłon. Weźmy za przykład Mongołów, jako nacja nomadzka może ona ”spakować” wszystkie budynki i przenieść bazę główną w kompletnie inne miejsce. Wszystkie są asymetryczne, co prowadzi do sporej regrywalności.

Co pierwsze rzuca się w oczy przy oglądaniu rozgrywki, to znacznie większy nacisk na ukształtowanie terenu. Poprzednie odsłony były dość płaskie, czwórka jednak ma wyraźnie zarysowane pagórki, wzgórza, góry, kotliny itp, które są dodatkowo ważnym elementem strategicznym. Widać to podczas bitew, w których uczestniczyć może znacznie więcej jednostek, niż wcześniej. Widać też nacisk na maszyny oblężnicze, zwłaszcza podczas Ery Zamków.

Graficznie wszystko wygląda bardzo znajomo. Styl przypomina poprzednie odsłony, jednak jest w pełnym 3D. Będziemy mieli pełną kontrolę nad kamerą, formacjami jednostek i położeniem budynków. Widać, że deweloperzy włożyli w projekt wszystko czego się nauczyli na przestrzeni lat tworzenia gier strategicznych.

Nie mogę jednak odnieść wrażenia, że Age of Empires 4 to lekkie odcinanie kuponów po najlepszej odsłonie, Age of Empires 2. Z jakiegoś powodu postanowiono zrezygnować z epoki przemysłowej i współczesnej i wrócić do średniowiecza. Bardziej wygląda to na remake, aniżeli kontynuację. Nie zmienia to faktu, że to i tak będzie bardzo dobra gra. Relic Entertaiment to mistrzowie strategii, odpowiedzialni za takie tytuły, jak Homeworld, Warhammer 40,000: Dawn of War czy Company of Heroes. O poziom rozgrywki nie musimy się więc martwić.

Premiera Age of Empires 4 zaplanowana jest na jesień 2021 roku.

czytaj też:  Facebook wydał 23 miliony dolarów, aby zapewnić bezpieczeństwo Markowi Zuckerbergowi w 2020 roku

Szymon Czaja
Gracz od czasów Amigi 500 i Desert Strike. Pasjonat Gwiezdnych Wojen i wszystkiego co science fiction - od kampowego pulpu w stylu ''Morderczych pomidorów z Marsa'' do hard science fiction. Nie pogardzi też dobrym i mrocznym fantasy. Warhammer 40000 to, według niego, najlepszy world building w historii gier. Nie lubi używać liczb ani gwiazdek do oceniania rzeczy. Wyznawca mantry ''for gamers by gamers'', nie napisze recenzji, póki nie skończy gry i powie wprost, jak mu się coś nie podoba. Dalej czeka na ekranizację Thorgala i Szninkla i porządną wersję legend arturiańskich, żeby chociaż na chwilę mógł zapomnieć o Excaliburze, którego widział setki razy.

    Mogą Ci się spodobać

    Więcej w kategorii Gaming