GościnnieListaPlanszówki

8 planszówkowych propozycji last minute pod choinkę

-

6 min czytania

Gra planszowa wydaje się świetnym pomysłem na prezent. Tak rzeczywiście jest przy założeniu, że obdarowywany planszówki zna lub rzeczywiście chce poznać.

A co jeśli chcemy kogoś dopiero przekonać do tej formy rozrywki? Wówczas wiąże się z tym pewna odpowiedzialność, bo samo wręczenie pudełka gwarantuje jedynie, że będzie zbierać się na nim kurz. Warto wtedy takiej osobie grę wytłumaczyć i najlepiej od razu rozegrać wspólnie pierwszą partię.
Dlatego też moje prezentowe planszówkowe sugestie ułożyłem według ich skomplikowania – od najłatwiejszych do najbardziej złożonych. Jednak przy odrobinie wysiłku każdy powinien podołać – także tym z końca listy.

Kamienie w kieszenie (wyd. Rebel, ok. 60 zł, 3-6 osób)

Jesteście fantastycznymi stworami ogarniętymi żądzą bogactwa. W tajemniczej krainie pełnej ogromnych grzybów walczycie o drogocenne klejnoty, które na nich rosną. Zachęceni? A niesłusznie. Kamienie w kieszenie to szybka i przezabawna gra, w której na dany sygnał wskazujecie któryś z grzybów. Jeśli zrobiliście to jako jedyni, bierzecie z niego tytułowe kamienie. Następnie grzyby owocują kolejnymi klejnotami i gracze znowu jednocześnie wskazują na to, co chcieliby pozyskać, ale tym razem mogą obrać za cel także własność swoich przeciwników. Jest tu dużo śmiechu, blef, chciwość i próby odgrywania się na sobie nawzajem i niemal pewność, że na jednej rozgrywce się nie skończy.

kamienie w kieszenie

Gra “Kamienie w kieszenie” (źródło: materiały prasowe)

Skull (wyd. Granna, ok. 35 zł, 3-6 osób)

Skull to czysta gra blefu. Próbujecie rozczytać przeciwników i sami ich zwieść. Gracze kolejno wykładają zakryte kafle z kwiatami lub czaszką (fantastycznie z resztą ilustrowane), a następnie deklarują, ile kwiatów będą w stanie odkryć. Sztuka polega na tym, że najpierw odkrywa się własne kafle, więc jeśli zastawiło się tam pułapkę w postaci czaszki, można w nią wpaść samemu. Gra trwa z 15 minut, najlepiej działa w 5-6 osób.

skull gra

Gra “Skull” (źródło: materiały prasowe)

Palec Boży (wyd. FoxGames, ok. 95 zł, 2-4 osoby)

Jesteście bogami! Pstrykacie swoimi prorokami, żeby zajęli wszystkie wyspy znanego Wam świata. Jeśli w wyniku tych działań cudzy prorok spadnie za krawędź planszy, cóż – jego strata. Oprócz wykorzystywania specjalnych boskich mocy, jak Ręka Boga, czy wskrzeszanie swoich proroków, będziecie wspólnie stanowić nowe prawa, na mocy których na planszy pojawi się niszczycielskie tornado albo żarłoczny Kraken.

gra palec boży

Gra “Palec Boży” (źródło: materiały prasowe)

Najlepsza Gra o Kotach (wyd. FoxGames, ok. 40 zł, 2-4 osoby)

Jesteście kociarami – takimi Violettami Villas. Zbieracie koty, kocie zabawki, ubranka, a nawet kocimiętkę! Ale uwaga! Musicie swoje futrzaki wykarmić, bo inaczej Wasz szacunek na dzielni znacząco zmaleje!

najlepsza gra o kotach

Gra “Najlepsza gra o kotach” (źródło: materiały prasowe)

Wielka Pętla (wyd. FoxGames, ok. 100 zł, 2-4 osoby, z dodatkiem 2-6)

Wielkiej Pętli w bardzo prostych zasadach udało się oddać wszystkie istotne aspekty wyścigu kolarskiego takie jak współpraca drużyny, walka z przewyższeniami, zarządzanie swoimi siłami, czy wykorzystywanie dogodnego momentu na ucieczkę. Jest tu mnóstwo emocji i satysfakcji, gdy zaplanowane manewry przynoszą powodzenie. Za to nie ma ani środków dopingujących, ani nudnych etapów gdzie nic się nie dzieje. Dodatek Peleton wprowadza brukowaną nawierzchnię i możliwość gry do 6 graczy, a Meteo zmienne warunki pogodowe. Dostępna jest także darmowa aplikacja umożliwiająca przeprowadzanie wyścigów wieloetapowych, które zwiększają nacisk na długofalową strategię i na długo pozostają w pamięci.

gra wielka pętla

Gra “Wielka Pętla” (źródło: materiały prasowe)

Rzuć na tacę (wyd. G3, ok 40 zł, 1-4 osoby)

Gry planszowe wielu osobom kojarzą się z rzucaniem kostką. Jest mnóstwo nowoczesnych planszówek, które zupełnie zrezygnowały z tej mechaniki, ale niektóre zaczęły ją wykorzystywać w sposób wcześniej niespotykany. Rzuć na tacę to uzależniający przedstawiciel święcącego triumfy gatunku roll’n’write, w którym wynik naszych rzutów zapisujemy w specjalnym notesiku. Ważna jest nie tylko wartość na kości, ale i jej kolor. Dochodzą do tego bonusy, w zależności od tego co gdzie wpiszemy, a musimy brać pod uwagę także jakie kości zostawiamy przeciwnikom. Rzuć na tacę to bardzo sprytna gra i nic dziwnego – oryginalny tytuł to Ganz schön clever.

gra rzuć na tacę

Gra “Rzuć na tacę” (źródło: materiały prasowe)

Gizmos (wyd. Portal, ok. 100 zł, 2-4 osoby)

Lubicie lecieć w kulki? Gizmos, to bardzo wciągająca i bardzo atrakcyjnie wydana gra, w której rzeczone kulki – jako źródła energii – służą nam do budowy maszyn, które produkują więcej kulek, które to kulki wykorzystujemy do budowy lepszych maszyn, z których mamy jeszcze więcej kulek, którymi to znowu…

gra gizmos

Gra “Gizmos” (źródło: materiały prasowe)

Hard City (wyd. Lucrum Games, ok. 250 zł, 1-5 osób)

Jeśli macie ochotę wręczyć komuś naprawdę wielkie pudło, dobrym wyborem może okazać się Hard City. To wypełniona po brzegi figurkami gra, która przenosi nas w rzeczywistość amerykańskich seriali policyjnych lat 80. Część graczy wciela się w dzielnych stróży prawa, a jeden staje się szalonym Doktorem Zero, który swoimi tajemniczymi chemikaliami zamienił mieszkańców w służące mu mutanty! Możemy tu robić niesamowite rzeczy. Policjanci rozjeżdżają mutanty radiowozem, odwracają ich uwagę, włączając boomboxa na cały regulator i, oczywiście, wzmacniają się pączkami. Mutanci rzucają śmietnikami, gryzą, czy wchodzą na dach radiowozu, żeby go zdemolować. Jak na tak złożoną grę zasady nie są przesadnie skomplikowane i, co najważniejsze, nie przeszkadzają w dobrej zabawie.

gra hard city

Gra “Hard City” (źródło: materiały prasowe)

Autorem artykułu w naszym cyklu gościnnym jest Tomek Pamrów z Planszowych Sucharów.

Małgorzata Chuchel
Po latach namawiania przez przyjaciół postanowiła zająć się pisaniem zawodowo. Memy to jej pasja, a jej życie pisze najlepsze pasty. W wolnym czasie jeździ autostopem, jest dj’ką w duecie Typiary Niepokorne, tworzy na Spotify playlisty, których nikt nie słucha oraz dokucza znajomym. Przez rok mieszkała w Wietnamie i uczyła dzieci angielskiego, ale stwierdziła, że jednak lubi zimę i wróciła do kraju. Nadal poszukuje zarówno stylu pisania, jak i życia.

    Mogą Ci się spodobać

    Więcej w kategorii Gościnnie