GościnnieListaPlanszówki

12 gier planszowych na przetrwanie w czerwonej strefie

-

10 min czytania

Okoliczności trzymają nas w domu. Seriale obejrzane, na dłoniach odciski od konsolowego pada, co by tu jeszcze…? Może gry planszowe?!

Nie tylko zgrane ale i nie zawsze lubiane Chińczyk, Monopoly czy Scrabble mieszczą się w tej kategorii. Od jakichś 10 lat rynek planszówek dynamicznie się rozwija, dostarczając najróżniejsze tytuły, o jakich nie śniło nam się w dzieciństwie.
Poniżej znajdziecie 12 propozycji gier, które świetnie działają na dwie osoby, ale w część z nich można grać także w większym składzie.

Krótkie piłki

Tzw. fillery, to gry do 20-30 minut, o prostych zasadach, szybkiej rozgrywce i syndromie „jeszcze jednej partii”.

7 Cudów Świata: Pojedynek (wyd. Rebel, cena ok. 80 zł, 2 osoby)

Jako przywódcy dwóch starożytnych cywilizacji stajecie do militarnego, kulturowego i naukowego wyścigu, aby na koniec móc powiedzieć – ale głupi ci Rzymianie! 7 Cudów Świata: Pojedynek to szybka gra karciana, która w 20-30 minut dostarcza więcej głębi rozgrywki, niż niejedna dłuższa planszówka.

NMBR 9 (wyd. G3, cena ok. 60 zł, 2-4 osoby)

Znacie Tetrisa? No to świetnie, ale NMBR 9 go za bardzo nie przypomina. Jednak też ma elementy o różnych kształtach, które gracze układają przed sobą jednocześnie w ten sposób, żeby te z najwyższym numerem, były na jak najwyższym piętrze konstrukcji. Nie jest to tak banalne, jak się może wydawać, bo kafelki nie mogą mieć pod sobą dziur. W 15 minut jest po grze, ale zazwyczaj NMBR 9 zostaje na stole na 2-3 rozgrywki.

gra nmbr9

NMBR9 (fot. materiały prasowe)

Point Salad (wyd. Bard, cena ok. 35 zł, 2-6 osób)

Chodzą ostatnio słuchy, że na odporność świetne jest jabłko. Ale przecież przez lata mamy nam powtarzały, że jeszcze lepsze są warzywa! Point Salad to kolorowa, błyskawiczna gra karciana, której zasady można zmieścić w jednym zdaniu. Weź ze stołu dwie karty warzyw lub jedną kartę punktacji, następnie przyznaj sobie punkty. Na przykład: za najwięcej papryk, za zestawy kapusta+sałata+cebula, czy za każdą posiadaną marchewkę. Ale musisz uważać! Część kart sprawia, że niektóre warzywa przynoszą nam punkty ujemne. Smacznego!

Zamek (wyd. Nasza Księgarnia, cena ok. 60 zł, 2 osoby)

Zamek to dwuosobowa wersja Carcassonne, tylko, że lepsza. Nie wiecie co to Carcassonne? To miasto i gmina we Francji, w regionie Oksytania, przez którą przepływa rzeka Aude. Wiecie z czego słynie rzeka Aude? Ja też nie. Ale samo Carcassonne to także najsłynniejsza gra kafelkowa, w której planszę tworzymy sami podczas rozgrywki, dokładając kwadratowe elementy tak, żeby pasowały do siebie części miast, dróg i łąk. W wersji dwuosobowej jesteśmy ograniczeni murami ufortyfikowanego miasta. Rozbudowujemy wtedy domy, chlewy i łąki. Jednocześnie stawiamy na tych konstrukcjach swoje pionki, żeby – oczywiście – zebrać jak najwięcej punktów. Bo właśnie o to chodziło każdemu, przeciętnemu Europejczykowi w Średniowieczu. Polska wersja tej gry zyskała całkowicie nową, świetną oprawę graficzną, pełną drobnych smaczków na kafelkach, jak Czerwony Kapturek, czaszka smoka, a nawet Wiedźmin.

Godzina lekcyjna

W 45 minut można napisać klasówkę, obejrzeć połowę meczu albo zagrać w solidną, satysfakcjonującą planszówkę.

Azul (wyd. Lacerta, cena ok. 130 zł, 2-4 osoby)

Wybieracie się może do Portugalii? No raczej, że nie. Zakaz podróżowania! Możecie jednak poczuć namiastkę jej klimatu w Azulu. W tej fantastycznie wydanej grze (samo obcowanie z kolorowymi płytkami to przyjemność), będziecie mogli co jakiś czas mówić: “Panie kochany, ja nie architekt! Kafle kładę!” Bo to właśnie robimy – dobieramy kafelki z okrągłych „warsztatów”, żeby ułożyć je na swojej planszetce. Z każdego z nich możemy wziąć płytki tylko w jednym kolorze, przez co decyzje do podjęcia są niebanalne. Zarówno chcemy pomóc sobie, jak i w miarę możliwości przeszkodzić przeciwnikom i zapchać ich planszetki niepotrzebną glazurą.

gra azul

Azul (fot. materiały prasowe)

Pandemia (wyd. Rebel, cena ok. 120 zł, 2-4 osoby)

Wiele głośnych wydarzeń odciskających się na dłużej w globalnej świadomości ludzi, powoduje wysyp wątpliwej jakości popkulturowych tworów. Z Pandemią jest inaczej. Przede wszystkim dlatego, że jej pierwsza edycja wyszła 12 lat temu. Jest to gra, która zapoczątkowała rozkwit kooperacyjnych planszówek. Jednocześnie do dziś pozostaje jedną z najlepszych w tym gatunku. To dobra alternatywa dla osób, które nie mają ochoty na rywalizację, tylko jako zespół specjalistów będą chciały stawić czoła czterem błyskawicznie rozprzestrzeniającym się chorobom. Nie jest to łatwe zadanie, ale dzięki współpracy i umiejętnemu wykorzystaniu swoich specjalnych zdolności (oraz skalowanemu poziomowi trudności gry), można mu podołać.

gra pandemia

Pandemia (fot. materiały prasowe)

Wyprawa do El Dorado (wyd. Nasza Księgarnia, cena ok. 80 zł, 2-4 osoby)

Jako dzielni odkrywcy w korkowych kapeluszach przedzieramy się przez dżungle, rzeki i wioski, aby położyć łapy na złocie legendarnej krainy. Jest to wyścig, więc zwycięzca będzie tylko jeden. O ile zatrudni odpowiednich pomocników i zaopatrzy się w stosowny ekwipunek. Dzięki modularnej planszy, gra zapewnia ogromną regrywalność. W instrukcji jest aż 7 układów tras, a w Internecie jeszcze więcej.

gra wyprawa do eldorado

Wyprawa do El Dorado (fot. materiały prasowe)

YINSH (wyd. Rebel, cena ok. 110 zł, 2 osoby)

Być może myślicie sobie: “nawet fajne te gry, ale ludzie powiedzą, że zajmuję się zabaweczkami dla dzieci i cały mój niestrudzenie budowany image legnie w gruzach”. Jak żyć? Nie oglądając się na innych! Musisz odnaleźć siebie, poznać i zaakceptować swoje prawdziwe ja! Sorki, nie ten portal. YINSH to gra logiczna z serii GIPF. Cała seria charakteryzuje się nie tylko skromnym i estetycznym (a więc poważnym, nie to, co te kolorowe świecidełka!) wyglądem, ale i nazwami powstałymi w wyniku spaceru kota po klawiaturze. YINSH to swego rodzaju połączenie Othello (znanego też jako Reversi) i Connect Four (znanego też jako nudna gra z supermarketu). Opis nie porywa, ale rozgrywka już tak. Jest szybka i dynamiczna. Plansza zapełnia się z każdym ruchem, żeby zaraz opustoszeć, gdy uda nam się sprawić, że 5 sąsiadujących dysków będzie w naszym kolorze. Robimy to poprzez przemieszczanie swoich pierścieni, które przeskakując dyski obracają je na drugą stronę. YINSH z każdą partią staje się ciekawszy. Zaczynamy dostrzegać nowe możliwości, blefować, zastawiać pułapki na przeciwnika, a to wszystko w ciągu 30-45 minut rozgrywki. Jeśli YINSH Wam się spodoba, polecam także inne gry z serii GIPF – szczególnie TZAAR i LYNGK (fajne nazwy, co?).

gra yinsh

YINSH (fot. materiały prasowe)

Zamek Smoków (wyd. Rebel, cena ok. 120 zł, 2-4 osób)

Zapewne zmarnowaliście niejedną godzinę klikając sobie w Pasjansa, Sapera, czy Mahjonga. Zamek Smoków opiera się na tym ostatnim tytule, ale rozwija go, bo pobierając kamienie ze wspólnej hm… piramidki? Stosu? Budowli na środku?… Budujemy swój własny zamek, jednocześnie starając się spełnić specjalne wymagania z kart Smoków i Duchów. Zamek Smoków zmusza do ruszenia głową, ale to spokojna i relaksująca gra.

Na dłuższe wieczory

Pamiętacie swoje czterogodzinne rozgrywki w Monopoly? A gdyby tak zagrać w coś w połowę tego czasu, a jednocześnie nie nudzić się i mieć wpływ na przebieg rozgrywki?

Brzdęk! Nie drażnij smoka (wyd. Lucrum Games, cena ok. 130 zł, 2-4 osób)

Wkroczcie do podziemi ponurego zamku, w którym grasuje smok! Leo, why? For money! Zgarnijcie tyle skarbów ile wciśniecie do kieszeni i uciekajcie, bo nie każdy wyjdzie stąd żywy! Ale bądźcie cicho, bo smok najchętniej gryzie hałaśliwych intruzów. W Brzdęku wszystko (bieganie po podziemiach, tłuczenie potworów, kradzież skarbów) robimy za pomocą kart. Zaczynamy z beznadziejnym zestawem, ale w trakcie rozgrywki rozbudujemy swoją talię o towarzyszy (np. Zawodzący Mag, czy Lochokrążca), umiejętności (Szybkie Rączki, Ciemne Interesy), czy potężne przedmioty (Latający Kobierzec, Śpiewający Miecz). Jak widać, Brzdęk! nie traktuje siebie zbyt poważnie, tylko stawia na dobrą zabawę. Bo przecież liczy się podróż, a nie samo dotarcie do celu!

gra brzdęk nie drażnij smoka

Brzdęk! Nie drażnij smoka (fot. materiały prasowe)

Everdell (wyd. Rebel, cena ok. 175 zł, 2-4 osób)

Urocze leśne zwierzątka i apetyczne znaczniki borówek wcale nie muszą oznaczać gry dla dzieci. W Everdellu będziemy budować swoje leśne miasto za pomocą kart, przedstawiających budynki i postacie. Każda z nich zapewnia jakieś zdolności i przynosi punkty, a najciekawsze jest odkrywanie powiązań między nimi. Żeby je wystawić będziemy potrzebowali surowców, które zbierzemy za pomocą naszych pracowników – pionków, o kształcie np. jeży, czy królików. Everdell to wiele dróg do zwycięstwa i różnorodność rozgrywki, a także, co jest nie bez znaczenia, zachwycająca oprawa wizualna.

gra everdell

Everdell (fot. materiały prasowe)

Runebound 3. edycja (wyd. Galakta, cena ok. 190 zł, 2-4 osób)

Jeśli graliście kiedyś w Magię i Miecz i mielibyście ochotę ponownie poczuć nieświeży oddech smoka na swojej lśniącej zbroi, sprawdźcie Runebounda 3. To nowoczesna gra przygodowa, w której będziemy przemierzać fantastyczną krainę, pokonywać hordy przeciwników, kupować uzbrojenie, nabywać nowe umiejętności i wykonywać specjalne misje. A wszystko po to, żeby zmierzyć się z ostatecznym przeciwnikiem, którym w zależności od scenariusza może być szef wszystkich smoków, czy szef wszystkich zombie. Do Runebounda dostępne są 4 małe dodatki z nowymi scenariuszami i kartami, a także jeden duży, dodający do gry m.in. wariant kooperacyjny.

Na koniec

To tylko wierzchołek góry lodowej. Na rynku jest tak wiele planszówek, że na początku trudno cokolwiek świadomie wybrać. Każdy z tych 12 tytułów powinien być niezłym startem, a wraz z poznawaniem nowych zorientujecie się, co Was najbardziej bawi w tej gałęzi rozrywki. Jakby co, chętnie pomogę!

Autorem arytkułu w naszym cyklu gościnnym jest Tomek Pamrów z Planszowych Sucharów.

Mogą Ci się spodobać

Więcej w kategorii Gościnnie